Jak pogodzić rozsądnie zaplanowany wysiłek z właściwym odpoczynkiem dziecka? Czy moje dziecko dobrze wykorzystuje swoje talenty, czy też jest przeciążone obowiązkami? Czy czas spędzony przy komputerze czy tablecie jest dobrą formą relaksu? Te i wiele podobnych pytań zadają sobie rodzice, myśląc o tym, czy w życiu ich dzieci (i ich samych) istnieje zdrowa równowaga między wysiłkiem a odpoczynkiem.

Odpowiedzi na powyższe pytania nie są oczywiście proste i jednoznaczne, bo wiele zależy od takich czynników jak wiek dziecka, jego temperament, motywacja do pracy, utrwalone dobre lub złe nawyki itd. Intensywność zajęć, która dla jednego dziecka będzie przeciążeniem, u drugiego pozostawi jeszcze duży margines energii życiowej i niewykorzystanych możliwości.

 

Uniwersalna potrzeba równowagi

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie, że do właściwego rozwoju każdy człowiek potrzebuje pewnej równowagi, złotego środka pomiędzy sytuacjami skrajnymi, które z pozoru mogą wyglądać bardzo atrakcyjnie, ale na dłuższą metę są antyrozwojowe. Tak więc niektórzy rodzice mogą uważać, że najważniejsze jest, aby dziecko się nie przemęczało, nie stresowało, zawsze funkcjonowało w optymalnych dla siebie okolicznościach. Inni z kolei mogą sądzić, że możliwości młodego człowieka są niemal nieograniczone, że każdą umiejętność najlepiej rozwijać jak najwcześniej, a permanentne przemęczenie dziecka pozostaje niezauważone lub jest traktowane jako konieczna cena, jaką trzeba zapłacić za szybki rozwój. Naturalnie obie te postawy są błędne, bo nie uwzględniają wspomnianej wcześniej równowagi, lecz koncentrują się tylko na jednym aspekcie – komfortu i odpoczynku lub maksymalizacji rozwoju.

Nie jest prawdą, że każda umiejętność rozwinie się lepiej, jeśli dziecko zacznie wcześniej nad nią pracować. Do tego, by dana dziedzina umiejętności dziecka zaczęła się rozwijać, konieczne jest bowiem jego odpowiednia dojrzałość – emocjonalna, intelektualna, społeczna, fizyczna. W pewnych obszarach jest to dla rodziców oczywiste – nikt nie uczy dziecka chodzić, zanim nie zauważy, że ono samo do tego zaczyna dojrzewać. W innych z kolei znane są zalecenia specjalistów, że zbyt późne rozpoczęcie ćwiczeń odbiera szansę na poważniejsze osiągnięcia – tak jest w wielu dziedzinach sportu i muzyki. Często jednak takich jasnych rekomendacji nie ma i rodzic musi kierować się własną oceną sytuacji. Czasem okazuje się, że dziecko osiąga świetne rezultaty mimo późniejszego zainteresowani daną dziedziną, np. dlatego, że połączone jest to z dużą dojrzałością i wewnętrzną motywacją.

Podobny złoty środek  należy zastosować, jeśli chodzi o obciążenie dziecka ćwiczeniami. Jeśli zajęcia będą bardzo mało intensywne, trudno będzie o jakiekolwiek widoczne rezultaty. Widać to bardzo wyraźnie na zajęciach muzycznych, sportowych czy językowych. Jednak z drugiej strony nadmierna intensywność zajęć może – szczególnie w przypadku małych dzieci – spowodować ich szybkie przemęczenie i spadek motywacji, a w rezultacie nie tylko nie będzie pożądanego rozwoju, ale dziecko zniechęci się być może na długo do danego przedmiotu.

Ogólnie możemy mieć do czynienia z jednej strony z dzieckiem wyraźnie „niedociążonym” – z wieloma talentami, z łatwością wykonującym zadania domowe ze szkoły, z wielkimi zasobami wolnego czasu i sporą porcją nudy. Na drugim krańcu mamy dziecko wiecznie przemęczone, biegające z jednych zajęć na drugie, „wypalone” i znużone w dzieciństwie.

 

Przeszkody w dobrym odpoczynku

Wśród elementów, które zagrażają dobremu odpoczynkowi dzieci są m.in. media cyfrowe i nadmiar zajęć dodatkowych.

 

Media cyfrowe

Wydaje się, że dziś na przeszkodę numer jeden utrudniającą właściwy odpoczynek dzieci wyrastają media cyfrowe. Tylko pozornie dostarczają one dobrej rozrywki i są okazją do zrelaksowania się. W rzeczywistości dziecko korzystając ze sprzętu cyfrowego, szczególnie jeśli wykorzystuje go do gier, jest dalekie od prawdziwego odpoczynku: jest nienaturalnie napięte, silnie pobudzone emocjonalnie, często spędza długie godziny w niewygodnej pozycji.

 

 

Intensywne korzystanie z mediów cyfrowych nie tylko nie zapewnia relaksu ani dla ciała ani dla umysłu, ale jest przyczyną przemęczenia dziecka, jest antyrozwojowe. W związku z tym wielu rodziców zadaje sobie zapewne pytanie: „Ile czasu dzieci powinny spędzać przed ekranem?” Próbą odpowiedzi są zalecenia opracowane przez Amerykańską Akademię Pediatryczną i Kanadyjskie Towarzystwo Pediatryczne. Dotyczą one łącznego czasu korzystania z urządzeń elektronicznych, takich jak telewizor, komputer, smartfon, tablet, konsola itd. Zgodnie z nimi, dzieci poniżej 2. roku życia w ogóle nie powinny być sadzane przed ekranami, w wieku 3-5 lat powinny spędzać przed nimi łącznie nie więcej niż godzinę, natomiast w starszym wieku nigdy ten czas nie powinien przekraczać dwóch godzin dziennie.

 

Nadmiar zajęć dodatkowych

Wielu dzisiejszych rodziców ma ściśle określona wizję rozwoju swoich dzieci i wizję tę bardzo konsekwentnie realizują. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie uwzględnia ona realnych możliwości dziecka i wynika bardziej z ambicji rodziców niż rzeczywistych potrzeb rozwojowych młodego człowieka. Można oczywiście założyć, że dziecku przyda się w życiu i angielski, i francuski, i tenis, i jazda konna i balet, ale jeśli próbujemy to wszystko zrealizować, to okaże się, że nasze dziecko nie ma ani jednego wolnego popołudnia i zamiast radosnego rozwoju pojawia się permanentne zmęczenie, frustracja i stres. Warto też, abyśmy jako rodzice szczerze ocenili, jakie są nasze prawdziwe intencje – czy szukamy rozwoju dziecka czy też staramy się zorganizować mu czas po szkole, ponieważ sami nie jesteśmy w stanie mu go poświęcić. W tej drugiej sytuacji lepiej zapewnić dziecku opiekę dobrej niani niż zamęczać go zajęciami, które są dla niego nadmiernie obciążające.

 

Potrzeba swobodnej zabawy

Niezależnie od potrzeby planowania zajęć dziecka, także w czasie wolnym, trzeba koniecznie pamiętać, że bardzo ważny dla jego rozwoju jest czas, kiedy nie ma ono nic zaplanowanego, kiedy po prostu swobodnie się bawi, kiedy może w sposób spontaniczny i kreatywny wykorzystać wolny czas. W żadnym razie nie jest to czas zmarnowany, chyba że jest go za dużo i dziecko często daje nam do zrozumienia, że się po prostu nudzi. Jest to czas na swobodną rozmowę i budowanie relacji z rodzicami, między rodzeństwem, z rówieśnikami. Obserwując dziecko w takich sytuacjach możemy się wiele o nim dowiedzieć: jakie zabawy najbardziej go pociągają, czy potrafi samo zorganizować sobie czas, co najbardziej lubi robić.

 

Sen

Niezwykle istotnym elementem dla prawidłowego rozwoju dziecka jest odpowiednia długość snu. Tymczasem dzisiaj mamy do czynienia z prawdziwą plagą niewyspanych dzieci, które już rano są zmęczone, nie potrafią skoncentrować się na zajęciach, podsypiają na lekcjach. Przyczyną jest panująca często w domach kultura późnego chodzenia spać, spowodowana złym przykładem rodziców, wymuszaniem przez dzieci i – znowu – mediami elektronicznymi. Zdaniem neurobiologów światło ekranów urządzeń elektronicznych, pobudza mózg (zarówno dziecka, jak i dorosłego) w taki sposób, że przez co najmniej pół godziny po wyłączeniu urządzenia zasypianie jest poważnie utrudnione.

 

Weekendy

Słowem, którego wielu z nas bardzo nie lubi, szczególnie w czasie wolnym, jest „planowanie”. Tymczasem właśnie od dobrego zaplanowania w dużym stopniu zależy, czy dłuższy czas wolny – weekend, kilkudniowa przerwa w zajęciach – będzie dla całej rodziny okazją do dobrego odpoczynku. Bez planowania może się okazać, że spędzimy cały weekend włócząc się po domu w pidżamach lub przesiadując przed telewizorem. Oczywiście w weekend powinien też znaleźć czas na swobodne pobycie w domu, dłuższe rozmowy czy spontaniczne wycieczki, ale jeśli nie zaplanujemy niczego, efekt będzie zazwyczaj słaby.

Innym błędem jest naturalnie takie przeładowanie weekendu zajęciami i wydarzeniami, że przestaje on być okazją do odpoczynku i dzieci wracają w poniedziałek w szkoły zmęczone. Oczywiście może się zdarzyć co pewien czas bardzo intensywny weekend, ale jeśli przeładujemy sobotę i niedzielę różnymi zajęciami dodatkowymi, z pewnością nie będzie to służyło ani rozwojowi dzieci ani życiu rodzinnemu.

 

Ferie i wakacje

Na pierwszy rzut oka może wydać się oczywiste, że celem wakacji i ferii jest po prostu wypoczynek. Ale przecież wakacje mogą nam i naszym dzieciom dać znacznie więcej: mogą być okazją do rozwoju osobistego, np. przez czytanie książek, na które na co dzień brakuje nam czasu, mogą dostarczać wielu nowych doświadczeń i przeżyć, okazji spotkań z nowymi ludźmi lub odświeżenia starych kontaktów, a także być źródłem wspaniałych wspomnień na długie lata.

Warto też pamiętać, że choć wakacje są czasem odpoczynku od nauki, to jednocześnie mogą być okazją do… uczenia się, choć może nieco innych rzeczy i w inny sposób niż w szkole. Możemy przecież w tym okresie poznać wiele nowych miejsc, środowisk, osób, a nawet smaków i zapachów. Bynajmniej nie jest w tym celu konieczny wyjazd do egzotycznych krajów – współczesnym dzieciom urlop w gospodarstwie agroturystyczny może niejednokrotnie dostarczyć znacznie bogatszych doświadczeń niż podróż na drugi koniec świata. Takie okazje dają także różne prace, które dzieci mają okazję wykonywać w wakacje, a w przypadku starszych dzieci może doświadczenie regularnej pracy zarobkowej.

Ferie i wakacje stanowią z pewnością wyjątkową okazję, zarówno do wypoczynku, jak i do rozwoju, jednocześnie dość łatwo popełnić tutaj poważne błędy. Chciałbym wymienić tylko dwa z nich: pierwszy to przekonanie, że najlepiej się odpoczywa przez nic-nie-robienie i zaplanowanie wakacji właśnie zgodnie z tą zasadą. Myślę, że każdy, kto naprawdę choć raz w ten sposób spędził urlop, szybko przekonał się, że na końcu bynajmniej nie jesteśmy wypoczęci. Drugi częsty błąd to przekonanie, że w okresie ferii i wakacji nadmiar telewizji i komputera nie szkodzi dzieciom, a nawet może pomóc w ich odprężeniu się po szkolnych trudach. W rzeczywistości powoduje to jeszcze większe zmęczenie, nie wspominając o innych potencjalnych szkodach, które same w sobie mogą być tematem nie jednego, ale całej serii artykułów.

 

Podsumowanie

Najlepsze warunki do rozwoju osiąga dziecko, któremu zapewnimy odpowiednią równowaga między wysiłkiem a odpoczynkiem. Regularny odpoczynek, w tym dostateczne wysypianie się, stanowią podstawę, bez której prawidłowy rozwój jest utrudniony lub wręcz niemożliwy.

Jednocześnie wiadomo, że utrzymywanie dziecka zawsze w sytuacji komfortowej i bezstresowej nie sprzyja jego rozwojowi, bo aby się rozwijać musimy przekraczać swoje ograniczenia, co zawsze wiąże się z wysiłkiem i pewnym stresem.

Zapewnienie tej równowagi należy do odpowiedzialności rodziców. Podstawą jest znajomość dziecka – jego tempa rozwoju, możliwości, ograniczeń, temperamentu. Znając je dobrze i pragnąc jego dobra, będziemy w stanie w taki sposób zaplanować zarówno jego zajęcia jak i czas wolny, aby rozwijało się jak najlepiej i w pełni wykorzystywało swoje możliwości.

 

Janusz Wardak

 

0
0
64
Rate this article

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.