Photo by Yura Fresh on Unsplash

 

Czy sposób, w jaki przejmujemy wiadomości jest szkodliwy dla naszego zdrowia?

Ludzie są z natury ciekawskimi i towarzyskimi stworzeniami. Wiadomości pomagają nam zrozumieć otaczający nas świat i łączą nas z naszą lokalną, krajową i międzynarodową społecznością. Nic więc dziwnego, że często się w nich zanurzają bez reszty.

Obiektywne wiadomości również dostarczają nam informacji, dając nam wiedzę umożliwiającą podejmowanie wyważonych decyzji. Niemniej sposób, w jaki przyjmujemy newsy został całkowicie zmodyfikowany przez rozwój mediów. Ponieważ serwisy informacyjne dostosowały się do trendów w mediach, zmienił się sposób, w jaki ludzie oglądają, czytają i słuchają wiadomości. A te zmiany nie pozostają bez konsekwencji.

Sposób, w jaki przyjmujemy wiadomości, ma znaczenie

Wzrost liczby wiadomości dostępnych online, szczególnie prezentowanych za pośrednictwem platform mediów społecznościowych takich jak Facebook i Twitter, wpłynął na sposób, w jaki uzyskujemy dostęp do wiadomości i jak je konsumujemy. Gdy wiadomości były dostarczane za pośrednictwem tradycyjnych kanałów jednokierunkowych, takich jak telewizja i radio, byliśmy pasywnymi odbiorcami. Ale na platformach społecznościowych jesteśmy konsumentami aktywnymi. Tworzymy i kultywujemy nasze wiadomości poprzez natychmiastowe informacje zwrotne, takie jak reakcje lub ich udostępnianie.

Istnieją dowody, że to może nie być dla nas szczególnie dobre. W obliczu rozwijającego się kryzysu, takiego jak pandemia, wiadomości prezentowane za pośrednictwem jednokierunkowych źródeł mogą być mniej szkodliwe niż wiadomości odbierane w Internecie. W pierwszych miesiącach pandemii COVID-19 naukowcy odkryli, że wiadomości konsumowane online i za pośrednictwem mediów społecznościowych wiązały się ze zwiększoną depresją, lękiem i stresem. Skutki nie były tak złe, gdy wiadomości były odbierane z tradycyjnych mediów, jak telewizja i gazety. To nie ogranicza się do pandemii. Po atakach z 11 września 2001 młodzi ludzie, którzy konsumowali wiadomości za pośrednictwem źródeł internetowych, doświadczyli więcej objawów zespołu stresu pourazowego (PTSD) niż osoby korzystające z tradycyjnych mediów. Efekt ten został przypisany większej ilości graficznych obrazów online i możliwości dodatkowej ekspozycji, ponieważ ludzie mogli wielokrotnie oglądać materiał.

Skąd pozyskujemy wiadomości?

W przeciętnym tygodniu więcej australijskich odbiorców wiadomości zaopatruje się w wiadomości online (53%) niż w formie drukowanej (25%). Ale, co może być zaskakujące, telewizja jest nadal najpopularniejszym sposobem pozyskiwania wiadomości. W tym roku 63% Australijczyków stwierdziło, że oglądało wiadomości telewizyjne w tygodniu. Niemniej jesteśmy znacznie bardziej zaangażowani w te wiadomości niż wcześniej. Radykalnie różni się również dostęp do wiadomości. Możliwość przeglądania wiadomości 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, za pośrednictwem niemal nieskończonej różnorodności źródeł, skłoniła ekspertów do zachęcania nas do ograniczania konsumpcji wiadomości.

Złe newsy to złe oddziaływanie na nasze samopoczucie

W czasach kryzysu bardziej pociągają nas wszelkie informacje. W rzeczywistości, konsumpcja wiadomości przez Australijczyków znacznie wzrosła w 2020 roku. Podczas pożarów buszu w latach 2019–2020 odsetek konsumentów ciężkich wiadomości (osób, którzy przeglądają wiadomości częściej niż raz dziennie) wzrósł z 52% do 56%, a u szczytu pandemii COVID-19 zwiększył się do 70%. Niestety, wpływ wiadomości na nasze samopoczucie jest szczególnie widoczny w czasie kryzysu. Wiele badań wykazało, że im częściej konsumujemy wiadomości w trakcie lub po tragedii, kryzysie lub katastrofie naturalnej, tym bardziej prawdopodobne jest, że rozwiną się objawy zespołu stresu pourazowego (PTSD). Dlaczego tak bardzo interesują nas złe wieści? Psycholog z University of Queensland Roy F. Baumeister i jego współpracownicy zauważyli, że zło jest silniejsze w oddziaływaniu niż dobro. Ludzie mają „negatywną stronniczość”, dzięki której zwracamy większą uwagę na informacje negatywne niż pozytywne.

Tragiczne wiadomości cieszą się większym zainteresowaniem

Mówi się, że dziennikarze wykorzystują negatywne nastawienie czytelników, aby przyciągnąć ich uwagę. Niektóre źródła wiadomości nauczyły się tej lekcji na własnej skórze. Kiedy reporter miejski z rosyjskiego internetowego serwisu informacyjnego zdecydował się przekazać dobre wiadomości tylko przez jeden dzień, stracił dwie trzecie swoich czytelników. Problem polega na tym, że to negatywne nastawienie w wiadomościach może sprawić, że świat będzie wydawał się gorszy, niż jest w rzeczywistości.

Wielokrotne przedstawianie informacji może powodować zniekształcenia poznawcze, co oznacza, że ​​prawdopodobnie zinterpretujemy warte opublikowania problemy, takie jak przestępstwa z użyciem przemocy, jako bardziej rozpowszechnione niż jest to w rzeczywistości. To negatywne nastawienie może również wyjaśniać tendencję do skupiania się na historiach pesymistycznych w mediach społecznościowych, co nazywa się „przewijaniem zagłady”. Badania opublikowane w tym roku pokazały, że kiedy odbieramy codzienne wiadomości jako negatywne, może to negatywnie działać na nas całościowo. Nic więc dziwnego, że zwiększona ilość przyjmowanych wiadomości może wpływać na nasze samopoczucie. Ci, którzy używają mediów społecznościowych głównie do pozyskiwania wiadomości, wykazują zwiększony niepokój i depresję. Wyniki te podkreślają znaczenie strategicznego podejścia do korzystania z mediów społecznościowych, szczególnie w czasach kryzysu.

Jak możemy przejąć kontrolę nad konsumpcją wiadomości?

Po pierwsze, trzeba mieć świadomość, że przyjmowanie wiadomości z różnych źródeł może wyglądać zupełnie inaczej. Tradycyjne media zwykle skupiają się na faktach, podczas gdy w mediach społecznościowych priorytetowo są traktowane plotki. Nie można zapomnieć, że jako ludzie podlegamy uprzedzeniom. Wiedzą o tym media i ci, którzy tworzą wiadomości. Te uprzedzenia sprawiają, że jesteśmy nastawieni na otrzymywanie konkretnych informacji. Nasze uprzedzenia sprawiają, że negatywne wiadomości bardziej oddziałują i dlatego skłonni jesteśmy uwierzyć negatywnym wiadomościom, chociaż mają one niewielkie odzwierciedlenie w rzeczywistości. To z pewnością nie oznacza, że brak jakichkolwiek wiadomości to dobra rzecz. Wiadomości mają ogromną moc, pomagają nam pozostawać w kontakcie ze światem i dzięki nim możemy być doinformowani. Ale w świecie, w którym jesteśmy otoczeni wiadomościami 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, ważne jest, abyśmy byli świadomi naszych błędów poznawczych i powodowanych przez nie zniekształceń. Przejmijmy kontrolę nad naszą konsumpcją wiadomości, zamiast pozwalać jej nas kontrolować.

 

Na podstawie artykułu Evity March opublikowanego w The Conversation

0
0
92
Rate this article

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.